6 dni na Festiwalu Światła w Moskwie

By Październik 14, 2013 Luty 27th, 2016 różne, vvvv, video mapping 3d, event, konkurs, festiwal

Rosjanie kochają video mapping, to jest pewne patrząc na skalę wydarzenia, jakie miałem okazje współtworzyć wysyłając 3 minutową animację budynku do Moskwy.
Festiwal obejmował pokazy video mappingu na kilku obiektach w mieście, warsztaty, pokazy sztucznych ogni i wiele innych atrakcji przygotowanych przez organizatorów.
Pobyt na miejscu był dokładnie zaplanowany i z całą grupą międzynarodowych artystów przemierzaliśmy Moskwę w busie, kończąc zwykle w pubie „16 Tons” na kolacji i piwie w oczekiwaniu na pokazy konkursowe naszych produkcji.

Chcąc nie chcąc, obserwowałem wszystko pod kątem technicznym, ponieważ realizacja festiwalu była na najwyższym poziomie, jaki do tej pory miałem okazję oglądać.
Przedpremierowy pokaz mappingu na Teatrze Bolszoj połączony był ze zwiedzaniem zaplecza, czyli control roomu obsługującego 12 projektorów o jasności 20k ansi każdy…wiem, że może nie być to ciekawe dla wszystkich, ale po 3 projektory na 1 warstwę urwały mi głowę. Podczas rozmowy z głównym wykonawcą dowiedziałem się też sporo ciekawostek o rozwiązaniach jakie są stosowane przy takich produkcjach.  Jak to powiedział białoruski artysta Cihan: „Russian science!”.

Ze skali całej imprezy zdałem sobie sprawę dopiero na rozpoczęciu festiwalu, gdzie kolejne mappingowo-teatralne show rodem z Pana Kleksa rozbawiło moje wewnętrzne dziecko do łez 🙂 o fajerwerkach nie wspominając:

Nawet nie wiem, kiedy nadszedł dzień konkursu. O godzinie 18 byliśmy już na placu przed Moscow Manege oczekując na 25 trzyminutowych projekcji przygotowanych przez uczestników Art Vision. Tu poziom był bardzo zróżnicowany, nikt natomiast nie chciał przyznać się do mappingu jajka niespodzianki, który co jakiś czas przerywał pokaz konkursowy;).
Łącznie zobaczyliśmy 25 produkcji z 11 krajów świata. Ciekawym motywem był teledysk z elementami doodli i mappingu, projekcja o kreacjoniźmie i inne szaleństwa w większym czy mniejszym stopniu opierające sie na architekturze budynku.
Nasza produkcja poleciała z numerem 24 jako jedna z ostatnich.

Zaraz po konkursie przybiliśmy piątki ze wszystkimi artystami, bo widać było, że w każdy projekt zostało włożone dużo pracy.
Co ciekawe wszyscy dopytywali się o podkład muzyczny naszej produkcji, czyli Tincup – Lucy.

Kolejne dni to warsztaty w Digital October Center, które ominęły nas z niewiadomych przyczyn, uczestnictwo z przekazania płomienia olimpijskiego na placu czerwonym i ogołny relaks w oczekiwaniu na wyniki konkursu.
Międzynarodowe jury przyznało trzy nagrody, 20k euro zgarnęli zasłużenie Węgrzy, drugie miejsce Cyber Tiger z Rosji za zabawną animację z elementami mappingu, trzecie miejsce zajął Luca z Włoch z misternie nafaszerowanym efektami mappingiem budynku. Całą ekipą zakończyliśmy wieczór bankietem w Progress barze, kolacją i ostatnim przejazdem busem po placu czerwonym. Taka Moskwę chciałem zapamiętać!


Edit by Julien Abril

 

Translate »